Strony

Translate

niedziela, 19 czerwca 2016

Porcelanowe szczęście

Zapraszam na kolejne opowiadanie i życzę miłego czytania!
Jak zawsze czekam na wasze komentarze 

Ps. Komentując post masz szansę wygrać dwie wlepki z logiem bloga + niespodziankę. 
Zwycięzca będzie ogłoszony w następnym poście.

Nazywam się Linda Casey i mieszkam w wielkim mieście Solitude.
Od siódmego roku życia uczęszczam do szkoły muzycznej w której od jedenastu lat pobieram lekcje gry na fortepianie. Przyznam szczerze, że początki były naprawdę trudne, ale z czasem szło mi coraz lepiej. Ciężko było pogodzić wszystkie obowiązki wraz z nauką, lecz bliscy uparli się, że w ich domu musi być jakiś muzyk. Padło na mnie, ponieważ Misty miała dopiero trzy latka.
Pamiętam ten dzień, kiedy po raz pierwszy weszłam do budynku i usiadłam przy pianinie.
Nauczycielka z uśmiechem mnie przywitała, a następnie powiedziała iż będziemy ćwiczyć znaną melodię "Wlazł kotek na płotek i pierdzi...".
Pani Sandy miała bardzo specyficzne poczucie humoru niemniej jednak nawiązałam z nią wspaniały kontakt. W oczach innych ludzi moja familia była postrzegana za szczęśliwą rodzinę. 
Niczego nam nigdy nie brakowało, ponieważ tata był sytuowanym i szanowanym biznesmenem.
Jednak razem z siostrą czułyśmy się bardzo samotne, gdyż mama ciągle była zapracowana i nie miała dla nas czasu, a ojca praktycznie nigdy nie było w domu. Pewnego dnia postanowiłam zerwać się z lekcji i wrócić wcześniej do chaty, ponieważ chciałam porozmawiać z tatą o wycieczce do Miami, którą szkoła organizowała. Od zawsze byłam wzorową uczennicą, dlatego też nikt się mnie nigdy nie pytał jak tam w szkole, a na wywiadówki do siostry zazwyczaj chodziła opiekunka. 
Wchodzę przez furtkę i zmierzam w stronę domu. Sięgam po kluczyk z kieszeni i otwieram drzwi.
Moim oczom od razu ukazała się karteczka zostawiona na komodzie:
"Wyjeżdżam w delegację. Wrócę za tydzień. Mama."
 Zgniotłam powiadomienie i wyrzuciłam do kosza. Położyłam się na sofie, a następnie czekałam aż ojciec wyjdzie z łazienki, gdyż właśnie brał prysznic. Słyszę, że zamek został przekręcony. 
Już miałam się odezwać, gdy nagle usłyszałam nieznany głos kobiety.
- Kochanie zabierz jeszcze krem. Ja już idę do sypialni.
Gwałtownie zerwałam się na równe nogi i stanęłam w przedsionku korytarza tak, aby nie mogli mnie zauważyć. Zobaczyłam przed sobą szczupłą kobietę z długimi brązowymi włosami, która była owinięta samym ręcznikiem należącym do matki.
- Zaraz do ciebie dołączę - odezwał się ojciec.
Gdy go zobaczyłam łzy stanęły diametralnie w oczach. W jednym momencie poczułam do niego wielką nienawiść i wstręt. Dobrze, że Misty miała w tym dniu do późna zajęcia. 
Obydwoje poszli do pokoju, a ja w tym czasie wybiegłam cała rozmazana nie wiedząc co ze sobą zrobić. Udałam się w ulubione miejsce i przez kilka godzin rozmyślałam nad tym czy powiedzieć o zaistniałej sytuacji matce, kiedy wróci do domu. Ostatecznie postanowiłam udawać, że nic się nie stało. Nie chciałam jeszcze bardziej niszczyć naszej rodziny, która i tak ledwo funkcjonowała. W tym roku kończyłam naukę, a dalej miałam się wybrać do college'u. Zbliżały się długo wyczekiwane wakacje. Byłam zaskoczona, kiedy rodzice poinformowali nas, że wyjeżdżamy na  dwa tygodnie nad morze. Dla nich czternaście dni urlopu to spory wyczyn. Zazwyczaj brali niecałe trzy dni wolnego przy czym i tak cały czas siedzieli nad papierkową robotą. Przez te wczasy jakoś bardziej się do siebie zbliżyliśmy, aż wydawało się, że to sen.
 Dawno nie widziałam u nas takiego zgrania, ale nasza sielanka trwała niebywale krótko.
Dzień przed powrotem ojciec dostawał dziwne sms-y, które zaniepokoiły jakoś mamę. 
Tata tłumaczył się, że to jego "pracownicy" potrzebują pomocy, dlatego do niego piszą.
Kiedy wybrał się do bufetu, zapomniał zabrać ze sobą telefonu. Zostawił go na łóżku.
Wiadomości nadal przychodziły, a mamę podkusiło, aby je sprawdzić i w tym momencie wszystko się wydało. Z balkonowego hotelu zaczęły wylatywać jego rzeczy.
 Matka wpadła naprawdę w wielką furię. Misty nie wiedziała co się dzieje. Próbowała ją uspokoić, ale jej starania szły na marne. Wyszłam w tym momencie z pokoju, ponieważ nie chciałam na to wszystko patrzeć. Przez cały dzień pałętałam się po mieście. Wróciłam późnym wieczorem z myślą, że każdy już śpi, ale siostra specjalnie na mnie czekała. 
- Linda czy ty wiedziałaś o tym?
Cóż mogłam odpowiedzieć skoro prawda wyszła na jaw.
- Tak, wiedziałam.
- I nic w tej sprawie nie zareagowałaś?! Jak mogłaś?! 
Przez ciebie nasza rodzina właśnie się rozpadła!
Mama postanowiła złożyć papiery rozwodowe do sądu! Zadowolona jesteś?!
- Sądzisz, że to jest moja wina?  Wybacz, lecz to była ich decyzja.
Słowa, które skierowała w moją stronę bardzo mnie zraniły. Nie przedłużając dalej dyskusji poszłam spać, ponieważ wiedziałam, że jutro czeka mnie ciężki dzień.
Tego poranka wszystkie barwy nabrały jakichś szarych kolorów. Nikt do nikogo się nie odzywał.
Będąc już w domu stwierdziłam, iż nic już mnie tutaj nie trzyma. Spakowałam potrzebne rzeczy i pierwszym samolotem poleciałam do Gudynu, miejsca w którym wszystko miało się odmienić.
Na szczęście akademicki pokój był już gotowy do użytku i w każdej chwili mogłam w nim zamieszkać. Minął tydzień od mojego wyjazdu lecz ani rodzice ani Misty nie próbowali nawiązać ze mną kontaktu. Postanowiłam zadzwonić do siostry, ale w słuchawce ponownie usłyszałam, że zrujnowałam jej tylko życie. Po pewnym okresie potwierdziło się, że nie mam mamy i taty, lecz prawdę mówiąc wcale za nimi nie tęskniłam. W dniu rozpoczęcia roku szkolnego dyrektor ogłosił konkurs dla muzyków. Naszym celem było przygotowanie własnych utworów. Nagrodą było wydanie płyty. Przyznam szczerze, że nie miałam zamiaru brać udziału, ale pomyślałam, że może warto spróbować?
Poszłam do profesora z pytaniem czy w naszym budynku znajduje się jakiś fortepian.
 Odpowiedział, że posiadają w piwnicy jeden, lecz nikt przez lata go nie używał.  
Dostałam oczywiście zgodę na korzystanie z niego. Każdego dnia po zajęciach tworzyłam swój utwór. Nie miałam jeszcze wtedy pojęcia, że moją grę podsłuchuje Nathan Bates, najprzystojniejszy chłopak w tym college'u. Wszystkie dziewczyny za nim szalały, a ja nie wiedziałam co one w nim takiego widzą. Przy kolejnej próbie usłyszałam dziwne szemrania.
Przerwałam grę, a wtedy zobaczyłam go. Przyszedł z informacją, że piwnica przez dwa dni będzie zamknięta, ponieważ jego koledzy będą mieć tutaj "tajną naradę".
Odpowiedziałam grzecznie, że jutro mam zamiar dokończyć swoje dzieło na konkurs i zaproponowałam żeby znaleźli sobie inne lokum, a pojutrze podzielę się tym podziemiem.
Spojrzał na mnie niebieskimi oczyma i przystał na propozycję.
 Sądziłam, że na tym nasza znajomość się zakończy, ale nowy znajomy nie dawał za wygraną.
 Po jakimś czasie nawet go polubiłam i zakolegowaliśmy się. Byliśmy na językach całego akademika. Zaczynało mnie to denerwować, ale stwierdziłam, że nie ma się czym przejmować.
Cała kompozycja była już gotowa i nazwałam ją More Piano. Teraz czekałam tylko na konkurs, który miał odbyć się za niecały miesiąc. Pięknego słonecznego sobotniego poranka wybrałam się z Nathanem na popularne koło młyńskie. Często razem gdzieś wychodziliśmy, lecz ten dzień z całą pewnością zapamiętam do końca życia. Kiedy podziwiałam z kilku metrów nad ziemią widoki, podszedł do mnie i przy wszystkich ludziach wyznał mi miłość.
Byłam ogromnie zaskoczona i nie wiedziałam co powiedzieć.
Ludzie wokoło się na nas patrzyli, a ja stałam ze łzami w oczach. Po raz pierwszy zabiło mocno moje małe serce, co nie jest taką prostą sprawą po ostatnich przeżyciach.
 W końcu rzuciłam się mu na szyję, a wszyscy zrobili głośne "Oooo".
 Lecz jakże kruche bywa szczęście w nietrwałym świecie z porcelany złośliwy los ponownie zabawił się uczuciami. Nathan zginął w wypadku samochodowym, a ja znów zostałam sama. Nie miałam już siły by płakać, jednak uroniłam kilka łez. Nie mogłam pogodzić się z tym, że kolejna osoba mnie opuściła. Bardzo za nim tęskniłam. Postanowiłam stworzyć nową melodię, którą zagrałam na konkursie.  Jej wykonanie zajęło kilka dni, ale zdążyłam przed premierą. Tym razem tytuł nosił nazwę "Smutna opowieść". Jury doceniło wysiłek jaki włożyłam w opracowanie melodii i zajęłam pierwsze miejsce. Obecnie cały świat może słuchać tej historii.

59 komentarzy:

  1. No i kolejne świetnie napisane opowiadanie.. :)

    viveere.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Jejciu no świetnie piszesz! Twoje opowiadania tak miło mi się czyta! Pozdrawiam! Mój blog-KLIK

    OdpowiedzUsuń
  3. Super opowiadanie. szkoda tylko ze tak smutno sie skonczyło :C
    Zapraszam ----> http://blondbme.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Mega opowiadanie☺
    patsonblog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Przemawiający cytat ;)
    Naprawdę niezwykłe opowiadanie - masz talent! Nie myslałas, aby kiedyś napisać jakąs książkę? Twoje słowa czyta się tak fajnie, jakby się książkę czytało. Masz pomysły, lekkie pióro, miejsce, gdzie możesz zamieszczać twórczość - oby tak dalej! :)
    Obserwuję oraz pozdrawiam! ;)

    http://myslacinaczej29741.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękne opowiadanie
    http://mylifeiswonderful9.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetny jest ten cytat na początku. :) Podoba mi się, w jaki sposób piszesz opisy postaci, mam wrażenie, jakbym ich znała, mam nadzieję, że rozumiesz, co mam na myśli. Opowiadanie jest dobre, miło się czytało. ;) Arleta

    OdpowiedzUsuń
  8. lovely <3

    xo xo
    Marina
    http://mmfashionbites.blogspot.com/2016/06/in-navy-now.html

    OdpowiedzUsuń
  9. czytając, czułam się jakbym czytala dobrą książkę :)
    mój blog, hooneyyy

    OdpowiedzUsuń
  10. Jejku piszesz świetnie! Twoja wszytskie posty sa super :)

    obserwuje
    doblazness.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. wow, gratuluję stylu, opowiadanie się świetnie czyta i chce się jeszcze i jeszcze:) pozdrawiam
    aladejewska.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Czemu te opowiadania zawsze muszą kończyć się tak smutno? :(/Karolina

    Dwie Perspektywy Blog [Klik]

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo fajne opowiadanie :)

    Pozdrawiam i zapraszam do siebie na nowy post ;>
    Mój blog¦

    OdpowiedzUsuń
  14. Opowidanie bardzo mi się podoba, ale zakończenie jest zbyt smutne.
    Pozdrawiam :*
    zapoczytalna.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. Nieszczęście po nieszczęściu. Ale przynajmniej dziewczyna ma w sobie siłę aby je zwalczać. Podziwiam Twoje opowiadania. Może zaczniesz pisać coś ''grubszego'' ? :)Bardzo ciekawie by było, gdybyś zaczęła rozwijać te opowiadania i z każdej zrobiła książki. Tyle ich już masz, a pomysły w nich zawarte są naprawdę świetne.
    Pozdrawiam
    bloogpseudoarytstyczny.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie wierze, czytając to mam takie ciarki na ciele! Smutna historia ale to one bardziej pokazują nam jaka jest rzeczywistość. Z drugiej strony dziewczyna nie mogła nic zrobić, przeciez nie była niczemu winna mimo, że wszyscy ją obwiniali o zrujnowanie rodziny. Przykra historia. Jednak opowiadanie na medal, pięknie dobrane słowa i ta muzyka! Szacun!

    OdpowiedzUsuń
  17. Jej jak ty cudownie piszesz powinnaś wydać książkę gdzie zrobiłabyś zbiór swoich opowiadań :)
    pozdrawiam cieplutko myszko :*
    w wolnej chwili zapraszam do siebie ♥
    ayuna-chan.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  18. Bardzo smutna historia i to zakończenie... :(

    www.HELLO-WONDERFUL.blogspot.com


    OdpowiedzUsuń
  19. Świetne opowiadanie. Chociaż, nie chciałabym przeżyć losu bohaterki, ale fajnie napisane, szybko się czyta, po prostu jednym tchem :D
    https://odbicie-lustra.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  20. Wow, na prawdę świetnie piszesz, opowiadanie super mimo że smutne, ale lubię takie czytać :) ile ja bym dała za taki talent literacki :"D Pozdrawiam!
    lazurkowasztuka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  21. Super to wymyśliłaś. Ja tam czytam bardziej 'dorosłe' książki i myślę, że jakbyś to rozwinęła, to wyszłaby całkiem fajna książka.
    Mój blog
    FanPage
    Grupa na FB

    OdpowiedzUsuń
  22. Absolutely wonderful. Thanks for sharing!

    ** Join Love, Beauty Bloggers on facebook. A place for beauty and fashion bloggers from all over the world to promote their latest posts!


    BEAUTYEDITER.COM
    INSTAGRAM @BEAUTYEDITER

    OdpowiedzUsuń
  23. Piękne opowiadanie, a zarazem smutne...
    Pięknie piszesza :)


    https://fasionsstyle.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  24. Już myślałam, że będę płakać ze szczęścia-było tak słodko, a jednak niespodzianka... Piosenki jest piękna :)

    Pozdrawiam
    Sara's City

    OdpowiedzUsuń
  25. Wow, mega *o*
    nxbrooo.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  26. To kolejne Twoje opowiadanie, które bardzo mnie wzruszyło! Jest naprawdę piękne, szkoda, że historia nie zakończyła się do końca dobrze...A tak swoją drogą widziałaś film "Ostatnia piosenka/The last song" z Miley Cyrus? Twoje opowiadanie bardzo przypomniało mi ten film, polecam ;) A ta muzyka z wideo jest wprost magiczna, smutna, ale naprawdę piękna :)

    http://crafty-zone.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  27. Przepiękny cytat, a opowiadanie super!

    Pozdrawiam, Jabłuszkooo ♡
    Szelest stron - kilk!

    OdpowiedzUsuń
  28. Uwielbiam jak ktoś pisze, bo sama lubię tworzyć :) piękne, masz talent. Rozwijaj go.

    www.turqusowa.blogspot.com
    Dziękuję za komentarz! <3

    OdpowiedzUsuń
  29. Uwielbiam twoje opowiadania:) Świetny cytat;)
    Pozdrawiam
    Karolina

    OdpowiedzUsuń
  30. świetne opowiadanie ;)

    zapraszam do mnie:
    ewamaliszewskaoff.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  31. Opowiadanie jest rewelacyjne, tak jak cytat! :)
    Zapraszam: http://allixaa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  32. jak zwykle świetny post!
    <3 <3 <3
    http://poziomka1.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  33. Genialny post! Rewelacyjnie piszesz!
    Pozdrawiam! :)

    http://nadziejana.blogspot.com/
    http://fasionsstyle.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  34. Jejuuu, miałam łzy w oczach jak to czytałam :'(. Super! ♥

    ania-ania3.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  35. świetne!!!!
    pozdrawiam, mikrouszkodzenia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  36. piszesz piękne opowiadania! oby tak dalej! :)
    pozdrawiam dreamilo.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  37. Świetnie piszesz :D Więcej takich proszę :D
    http://nathaliexthere.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  38. Świetny post :*
    Zapraszam do mnie:
    http://nesiness.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  39. Genialne, masz wielki talent! Szlifuj go! :)

    High Five? :)
    https://fridayp.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  40. Ale świetnie wychodzi ci pisanie! <3 xxx

    http://veronicas-veronicass.blogspot.no/

    OdpowiedzUsuń
  41. Jejku świetne! Naprawdę czytałam z zaciekawieniem. Super piszesz ;)
    La-karolla.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  42. Jestem zachwycona, masz talent! Pozdrawiam!

    lublins.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  43. Lubię czytać Twoje opowiadania. Są takie prawdziwe i z życia wzięte. Fajnie że potrafisz pisać to co myślisz, nie każdy ma taki dar.
    http://www.aleksandramakota.pl/

    OdpowiedzUsuń
  44. Super post
    cudowne opowiadanie ;)
    http://xthy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  45. świetne opowiadanie, przeczytałam jednym tchem. oby tak dalej! :)
    pozdrawiam xx
    http://berry-lifestyle.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  46. Cudne! ;D
    Zapraszam:
    unnormall.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  47. JAK TY TO ROBISZ, ŻE WSZYSTKIE TWOJE OPOWIADANIA MNIE INTERESUJĄ I NIE PRZESTAJĘ ICH CZYTAĆ PO PIERWSZYM ZDANIU?

    W wolnej chwili zapraszam do siebie
    http://the-fight-for-a-dream.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  48. Lubię tego typu historię konkursy akademiki ale dlaczego wszyscy u Ciebie zawsze giną? No często w każdym bądź razie szkoda bo jak już jej wyznał tą miłość przy wszystkich to chociaż raz mogło być szczęśliwe zakończenie

    Truskaweczka (klik)

    OdpowiedzUsuń
  49. smutne zakończenie, nie lubię takich. ;p ale opowiadanie napisane bardzo ładnie, sporo wydarzeń się pojawia w trakcie i naprawdę przyjemnie się je czytało. chociaż smutno.
    pozdrawiam serdecznie.
    http://poprostumadusia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  50. Nie lubię opowiadań, gdy widzę je na jakimś blogu często omijam. Twoje mnie bardzo zaintrygowało i z ogromną chęcią przeczytałam do końca. Na pewno będę wpadać częściej!

    muminek-enter.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  51. Wow! Powinnaś pisać na Wattpadzie :) Świetnie napisane ♥ Miłych wakacji!

    londonkidx.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za każdy komentarz oraz obserwację ♥