Strony

Translate

czwartek, 16 marca 2017

Różany zapach szczęścia więdnie...

Zapraszam na kolejne opowiadanie! Jak zawsze czekam na wasze komentarze ♥

Z Tamarą przyjaźnię się od dzieciństwa i jesteśmy dla siebie jak siostry. Każdą wolną chwilę spędzamy zawsze razem. W te wakacje postanowiłyśmy pojechać nad morze do koleżanki, która nas do siebie zaprosiła. Naszym tegorocznym celem miała być po prostu świetna zabawa, bez jakichkolwiek zauroczeń. Będąc na miejscu od razu pobiegłyśmy na plażę. Zachód słońca był naprawdę zjawiskowy. Kiedy tak siedziałyśmy wpatrzone w niebo, podeszli do nas pewni panowie z pytaniem czy mogą się dołączyć. Spojrzałam wzrokiem na towarzyszkę, a ona wzruszyła tylko ramionami. Nie przedłużając trwającej ciszy odpowiedziałam, że wyrażamy zgodę. Dwaj bruneci przysiedli się do nas i szybko rozpoczęła się między nami rozmowa. Jak się okazało posiadaliśmy wiele wspólnych zainteresowań. Brian pasjonował się fotografią, a Grant był niezłym kucharzem. Muszę przyznać, że chłopaki bardzo nam zaimponowali swoimi zdolnościami, dlatego też konwersacja z nimi była dla nas czystą przyjemnością. 
Wymieniliśmy się numerami telefonów, a następnie nasze drogi się rozeszły. Godzinę później dostałam wiadomość od zdolnego fotografa czy będzie możliwość kolejnego spotkania. Przyznam szczerze, że byłam trochę zaskoczona, ale postanowiłam kolejny raz zobaczyć się z nowym znajomym, tym razem bez wiedzy Tamary. Przychodząc w umówione miejsce na plaży
spostrzegłam bardzo romantycznie przystrojone miejsce. Rozglądałam się dookoła, ale nikogo nie było. Zrezygnowana, a raczej wściekła, że zostałam wystawiona zmierzam w kierunku domu, gdy nagle słyszę, że ktoś woła moje imię. Odwracam się i widzę przed sobą Briana z bukietem kwiatów.
- Możesz mi powiedzieć co to wszystko ma znaczyć?
- Chciałem żebyśmy jeszcze miło spędzili wieczór. Jeżeli się nie podoba możemy iść do pobliskiej kawiarenki.
Jego zachowanie było dla mnie nadzwyczaj dziwne, ale muszę przyznać, że to co przygotował robiło wrażenie. Usiedliśmy w ulepionych ławkach i delektowaliśmy się wykwintnym winem, które zabrał ze sobą. Brian lubił kokietować płeć żeńską i dobrze mu to wychodziło, bo prawie uwierzyłam we wszystkie bajeczki jakie wmawiał każdej dziewczynie. Tego wieczoru trochę przesadziłam z alkoholem i w pewnym momencie film mi się urwał.  Rano kompletnie nic nie pamiętałam i strasznie bolała mnie głowa. Obudziłam się w jakimś pokoju z widokiem na morze. Trochę się przestraszyłam, ale zaraz potem wszedł mój adorator ze śniadaniem. Kiedy go zobaczyłam od razu wybiegłam, a on nie wiedział co się stało. Spojrzałam na telefon, a tam ponad dwadzieścia nieodebranych połączeń od Tamarki. Dziewczyna musiała odchodzić od zmysłów co się ze mną działo. Od razu do niej zadzwoniłam i kazałam przyjść do pobliskiej restauracji.
- Angela możesz mi powiedzieć gdzieś ty była! Przez ciebie całą noc nie spałam.
- Przepraszam, że wyszłam nie informując cię o tym, ale udałam się na spotkanie z Brianem.
- Widzę, że nieźle się zabujałaś w tym chłopaku. A ten wyjazd miał być taki piękny.
Wiesz, że to na dłuższą metę nie ma sensu?
- Zdaję sobie z tego sprawę, dlatego zakończyłam z nim znajomość. Na tych wczasach mamy się przede wszystkim wyszaleć i nie myśleć o facetach. To wieczorem idziemy na imprezę?
- No jasne. A wydarzyło się coś na tym spotkaniu?
- Jeżeli masz to na myśli, mogę cię zapewnić, że nie. Po prostu sobie rozmawialiśmy - oczywiście nie miałam pojęcia czy między nami do czegoś doszło.
Chłopak wydzwaniał do mnie kilkukrotnie, ale wolałam nie odbierać od niego telefonów.
Kilka dni później wybrałam się z Tamarą na piaszczysty brzeg, gdyż chciałam jej pokazać miejsce, które tak fantastycznie udekorował. Na moje nieszczęście niestety tam go spotkałam z inną dziewczyną, która również wszystkim była zachwycona. Kiedy mnie zobaczył od razu zaczął mówić, że to nie tak jak wygląda, lecz fakty mówiły same za siebie. Od tamtego czasu nie mam z nim żadnego kontaktu.

11 komentarzy:

  1. Mocne, ostra przygoda. ;)
    Bardzo przyjemnie Cię czytać, wakacyjna sceneria rozbudziła we mnie tęsknotę za latem.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak ja chcę lato :) Pięknie napisane :)

    https://fasionsstyle.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Super post. Nie mogę się doczekać wakacji a jeszcze bardziej wyjazdu do Hiszpanii. Dzięki temu postowi przypomniało mi się że zbliża się ona coraz szybciej. Pozdrawiam https://palinpalin.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Śliczny Blog *.*
    Miło na niego wchodzić <33!

    Co powiesz na wspl obs ? ;)


    http://believeinhimselfx33.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetne opowiadanie :)
    http://paulan-official-blog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Cudne! ;D

    Zapraszam :
    unnormall.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Mega historia, lubię takie czytać, czekam na kolejne!
    Świetny post ;)

    Zapraszam do mnie i jeśli mój blog Ci się podoba daj obs ;)
    http://livetourevel.blogspot.com/2017/03/unusual-stairs-stylizacja8.html

    OdpowiedzUsuń
  8. jak ja tęsknię za tym latem ... :(

    http://czynnikipierwsze.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Aż zatęskniłam za wakacjami i morzem! W sumie spodziewałam się trochę innego zakończenia..

    http://the-fight-for-a-dream.blogspot.com/2017/03/co-kupiam-w-anglii.html

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za każdy komentarz oraz obserwację ♥