Strony

Translate

czwartek, 10 sierpnia 2017

Nie rań drugiego człowieka, gdyż karma powraca

W życiu bardzo często krzywdzimy innych ludzi, zapominając o tym, że oni tak samo jak my posiadają uczucia. Miłość nieraz rani, ale zawsze powinniśmy starać się naprawiać swoje błędy.
 Miewamy takie dni, kiedy sprzeczamy się z najbliższymi o najmniejsze błahostki, wypowiadamy w złości niepotrzebne słowa, które mogą na zawsze utknąć w głowie drugiej osoby, a nawet spowodować ogromny konflikt, którego potem nie będziemy chcieli rozwiązać, gdyż duma i zawiść nie będą na to pozwalały. Dopiero pod koniec naszej drogi tak naprawdę zastanawiamy się o co było to całe zamieszanie. Chcemy ponownie odbudować więzi z bliskimi osobami, ale zazwyczaj jest już za późno. W takich momentach zapominamy o tym co było złe i staramy się wszystko wybaczyć, aby odejść ze spokojem. Czas biegnie bardzo szybko i nikt nie zna dnia ani godziny swojej śmierci, dlatego rozmawiajmy z ludźmi za życia, ponieważ potem zostaną jedynie łzy i wspomnienia.
Pewna kobieta ogromnie nienawidziła swojej córki. Każdego dnia znęcała się nad nią psychicznie. Dziewczyna dzielnie to znosiła, ale nadszedł taki moment, kiedy miała całkowicie wszystkiego dość. Codziennie słyszała, że jest bezwartościowa, że nic nie potrafi, jednakże w rzeczywistości wypruwała sobie żyły, aby matka w końcu ją doceniła oraz była z niej dumna. Skutki niestety były marne, a uzdolniona Marisa całkowicie zaniżyła swoją samoocenę przez co powtarzała klasę.
***
Niedzielnego poranka wstałam wcześnie rano, aby przygotować obiad. Chciałam, żeby rodzice sobie w tym dniu odpoczęli. Gdy słońce zaczęło przebijać się swoimi promieniami przez okno, bez zastanowienia zerwałam się z łóżka na równe nogi. Zeszłam do piwnicy po ziemniaki i warzywa. Niespodziewanie zgasło światło. Wszędzie było widać tylko ciemność. Nieraz mi się tak zdarzało, dlatego nie byłam tym faktem przerażona. Wyciągnęłam z kieszeni swoją małą latareczkę, a następnie szukałam postawionego na schodach worka. Miałam niezłego pecha, ponieważ niespodziewanie potknęłam się i zleciałam. Skończyło się to na zwichnięciu kostki. Pamiętam tylko wielki huk, a potem rozwścieczoną mamę.
- Ty łamago! Nawet po schodach nie umiesz chodzić! Następnym razem przynajmniej zapal sobie światło! Jak Bóg mógł mnie ukarać taką poczwarą!
Błyskawicznie łzy stanęły mi w oczach. Próbowałam zrobić coś pożytecznego, jednakże znów to spartoliłam. Przez ten wypadek dwa tygodnie nie było mnie w szkole. Ten budynek był moim drugim domem. Tylko tam mogłam być sobą, ponieważ ludzie doceniali mnie taką jaką jestem. Nie musiałam zakładać żadnych masek. Zawsze należałam do osób sumiennych i wzorowych, dlatego posiadałam sporo przyjaciół, którzy wspierali mnie na każdym kroku, lecz prawdę mówiąc nikt nie wiedział co dzieje się za murami mojego domu. Nadszedł taki czas, gdy wszystko zaczęło w życiu się sypać.
Tata zginął w wypadku samochodowym, a my zostaliśmy sami. Ojciec utrzymywał całą naszą rodzinę i jako jedyny wypowiadał w moją stronę jakieś ciepłe słowa. Nie sądziłam, że jego śmierć spowoduje u mnie takie załamanie psychiczne. Na domiar wszystkiego mama stała się jeszcze gorsza.
Jej docinki z każdym dniem powodowały, że chciałam zakończyć swoją wędrówkę po tej planecie.
Pewnego dnia wracając od koleżanki zastałam ją w okropnym humorze.
- Gdzie się znów włóczyłaś?! Myślisz, że sama wszystko zrobię w tym domu?! Chociaż raz mogłabyś się do czegoś przydać, bo obecnie jesteś tylko pasożytem na moim utrzymaniu!
- Przecież Ci pomagam! Czasami robię więcej niż ty, ale oczywiście nawet nie jesteś w stanie tego zauważyć.
- Ty uważasz, że cokolwiek robisz?! Śmieszna jesteś dziecinko! Gdyby nie ja to już dawno byś zginęła! W przyszłości nie poradzisz sobie beze mnie!
Dokładnie takie słowa spowodowały, że kompletnie przestałam wierzyć w siebie i całkowicie zapomniałam na ile tak naprawdę mnie stać. Oceny w szkole straciły dla mnie jakiekolwiek znaczenie. Z wzorowej uczennicy stałam się obibokiem, właśnie tak jak chciała tego moja mama. Zawsze sobie powtarzałam, że nigdy nie stanę się takim człowiekiem jak ona, lecz natłok wszystkich spraw spowodował taką kumulację moich emocji, że złożyłam całkowitą broń kapitulacji i zwyczajnie się poddałam. Kiedy skończyłam osiemnaście lat to postanowiłam, że tym razem nikt nie będzie mi wmawiał, że jestem beztalenciem. Sama zaczęłam decydować o swoim życiu. Podniosłam się i pomimo tego, iż nikt wcześniej nie podał mi pomocnej dłoni dążyłam uparcie do swoich celów.
Mama oczywiście jak zawsze próbowała mi wmówić, że moje starania oraz pasje nie mają najmniejszego sensu, ale chciałam jej za wszelką cenę udowodnić, że bardzo się myli.
Gdy zostałam dziennikarką i opuściłam rodzinne gniazdo to zrozumiałam, że teraz jestem naprawdę wolna. Ona nie mogła znieść mojego szczęścia oraz tego, iż osiągnęłam swój cel. Dopiero wtedy zrozumiała jaki skarb chowała przez całe swoje życie. Próbowała mnie przeprosić za wszystkie lata, ale tym razem to ja się jej wyrzekłam. Być może złamałam jej serce, jednakże nie zapomnę tego jak mnie traktowała.

26 komentarzy:

  1. Zdecydowanie zgadzam się z tobą że Karma wraca☺
    Fajne opowiadanie ☺
    Pozdrawiam
    body-and-hair-girl.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Również uważam, ze to co przez nas dane do nas wraca
    Pozdrawiam, Madda

    OdpowiedzUsuń
  3. Mi ostatnio coraz trudniej wierzyć w karmę :/
    paulan-official-blog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Też tak uważam, zgadzam się z Twoimi słowami :)
    Zapraszam na nowy post :)
    http://www.stylishmegg.pl/2017/08/klasyczna-stylizacja-spodnie-w-pepitke.html?m=1

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja uważam, że karma zawsze wraca.

    https://fasionsstyle.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Zgadzam się, wiele osób z mojego otoczenia doświadczyło, że karma wróciła :))
    Pozdrawiam i zapraszam na:
    darkmysteriousbunny.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Karma wraca, zawsze.

    http://krucz-kruczis.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Jeżeli zrobi się coś złego to wróci do Ciebie zawsze, ale w przypadku dobroci już niekoniecznie. :)

    Obserwuję i pozdrawiam!
    kwiatki-wariatki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Zgadzam się z osobą powyżej! ;)

    https://lessarax.blogspot.de/2017/08/2-jak-skonczyam-na-plazy-nudystow.html

    OdpowiedzUsuń
  10. Zawsze zastanawiam się, jak dużą moc musi mieć zwykły uśmiech i słowa "dziękuję, proszę, życzę miłego dnia", że po ich wypowiedzeniu tak dobrze i lekko się czujemy :)

    https://simplysimplesimpleness.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja w sumie czasem wątpię w karmę, ale jeśli istnieje to dobrze :)
    Mój blog - KLIK

    OdpowiedzUsuń
  12. Kiedyś widziałam w internecie cytat - ludzię są zdziwieni, kiedy zaczynasz postępować z nimi tak jak oni z tobą. Z biegiem czasu zaczęłam zauważać, że faktycznie tak jest. Karma każdego kiedyś dopadnie :)

    Mam nadzieję, że wpadniesz również do mnie!
    www.spiked-soul.pl


    Elwira Charmuszko

    OdpowiedzUsuń
  13. nice blog =)
    following each other ? =)

    https://lacolorfulpassion.blogspot.de/

    OdpowiedzUsuń
  14. Czasem ranimy innych, nawet nieświadomie.
    Fajna historia, może ta dziewczyna z opowieści będzie kiedyś w stanie wybaczyć matce, pokazałaby w ten sposób, że jest ponad to, jest silna i potrafi poradzić sobie z trudną przeszłością. Matka na pewno byłaby w szoku i może zrozumiałaby swoje błędy.
    Pozdrawiam serdecznie! ;-)

    OdpowiedzUsuń
  15. Najlepiej jest robić tak, aby nie krzywdzić innych, lecz czasami możemy chcieć dobrze a i tak ta druga osoba zostanie przez nas zraniona. Dlatego tak ważna jest szczerość i rozmowa :)
    natalie-forever.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, ale nie każdego stać na szczerość. Jak to mówi pewien cytat
      "szczerość to drogi dar, nie oczekuj go od tanich ludzi". Pozdrawiam ♥

      Usuń
  16. Kolejne opowiadanie, które mnie zachwyciło! :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Na mnie karma chyba nie działa... Wiele razy ktoś mi nią 'groził' i póki co jeszcze nic się nie stało. :)

    http://justdaaria.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  18. Great Blog Darling<3
    I folow you now.
    kiss
    http://www.swisstwins.ch/

    OdpowiedzUsuń
  19. Amazing post!!!

    Would you like if we were to follow each other ? I would be happy . this is my link https://bysinkj.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  20. Masz w 100% rację, karma wraca i możemy być tego pewni :)

    Uśmiech dla Ciebie i miłego dnia! :)
    Zapraszam do mnie

    OdpowiedzUsuń
  21. Masz rację, zawsze zwracałam na to uwagę i bardzo bardzo długo się tego trzymałam, niestety w jakimś czasie się pogubiłam i zrobiłam kilka błędów, niestety po czasie okazało się, że musiałam prosic o pomoc osoby, które trochę źle wcześniej potraktowalam :/

    www.lamia-riae.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  22. Bardzo podoba mi się to opowiadanie, jest mądre i pełne emocji! Uwielbiam twoje historie :) Swoją drogą wierzę w karmę i sądzę że naprawdę wraca :)
    pozdrawiam cieplutko myszko :*
    ayuna-chan.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  23. Masz całkowitą rację! Karma wraca z podwojoną siłą

    https://martini2000.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  24. Ooo tak słowa i czyny drugich ludzi mogą wywrócić życie do góry nogami :/
    Mój blog - KLIK

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za każdy komentarz oraz obserwację ♥